SMOR Quad 4×4

SMOR Quad 2019

Sowiogórskie Mistrzostwa Off Road dla Quadów to rajd nieco inny niż wszystkie, jednocześnie bardzo trudny i niewymagający używania wyciągarek za razem. Rajd któremu przyświecają trzy proste hasła: zero dojazdówek, zero nawigacji, wyłącznie jazda w terenie.

Początkowo od 2010 roku był to typowy rajd terenowy połączony z samochodami, podczas którego uczestnicy zaliczali kolejne Punkty Kontroli Przejazdu rozmieszczone na trasie liczącej kilkanaście kilometrów. Jednak z czasem poziom rywalizacji znacznie wzrósł a zawodnicy oczekiwali typowo sportowej rywalizacji, kosztem zwiedzania okolicy. Od początku większość rywalizacji odbywała się na Torze Off Road w Dzikowcu, w przyjaznej off road-owi Gminie Nowa Ruda.

Tak powstała idea zorganizowania trudnego, technicznego rajdu bez błota i wody z minimalną ilością dojazdów na rzecz rywalizacji sportowej.

Obecnie jest to Rajd jednodniowy, zorganizowany w całości na Torze Off Road w Dzikowcu. Zawodnicy startują wyłącznie na Wytaśmowanych Odcinkach specjalnych, nadzorowanych przez sędziów z pomiarem czasu. Dojazd do odcinków z parkingu to zaledwie niecały kilometr. Odcinki są wąskie i bardzo techniczne: zjazdy, podjazdy, skały i mnóstwo trawersów. Jednak do ich pokonania przez doświadczonych zawodników nie potrzeba używania wyciągarek – wystarczy odpowiednie balansowanie ciałem, opanowanie a czasami asekuracja quada z boku.

W 2019 roku na starcie rajdu stanęło 25 zawodników nie tylko z polski – gościliśmy zawodnika, który przyjechał do nas ze Słowacji.

Na zawodników czekały 4 Osy o długości ok. 7 km przejeżdżane trzykrotnie – ostatni raz pod prąd. O trudności trasy świadczy fakt, że z 25 zawodników jedynie 7 kierowcom udało się pokonać wszystkie Osy.

Wyniki SMOR Quad 2019

 

Opinie o rajdzie:

Informacja na stronie najtrudniejszego rajdu quadówego na świecie dzięki obecności Mieszka Bobowskiego.

 

POLSCY I SŁOWACCY ZAWODNICY Z HUNT THE WOLF WYGRYWAJĄ W POLSCE!
Nasz Polski ambasador HUNTHEWOLF Mieszko Bobowski przynosi dobre wieści: Czterech wspaniałych zawodników klasy extreme z HTW zdeklasowało konkurencję na jednym z najtrudniejszych rajdów w Polsce o nazwie „SMOR”. Piotr Witczak zajął pierwsze miejsce z zaledwie kilku sekundową przewagą nad drugim Rafałem Maślanką, który walczył do ostatniej chwili o najwyższy stopień podium. Weteran HTW Waldemar Bartkowiak zajął czwarte miejsce, w krok za nim podążał Słowak Lubomir Kocifaj, który uplasował się na piątej pozycji. Gratulujemy naszym łowcom wilków!

Rafał Maślanka Łódzki Klub Off Road

Minioną sobotę mieliśmy okazję wystartować w rajdzie quadów SMOR Quad-ATV 4×4. Takich rajdów nam brakuje, była to przednia przygoda. Jazda czysto techniczna polegająca na pokonywaniu trawersów podjazdów i zjazdów, nie da się tego w skrócie opisać kto był wie o czym pisze. Jesli za rok uda się zorganizować organizatorowi taka imprezę z pewnością przyjedziemy.
A tak na marginesie wykręciłem drugi czas, wśród takich wyjadaczy górskich drapek to zaszczyt. Dzięki wszystkim za super rywalizację.

Damian Jaworski Irbis Squad – SQGP

„Gdy emocje już opadną jak po wielkiej bitwie kurz…”

Po kilku letniej przerwie Seweryn wrócił z rajdem SMOR, który odbył się 21.09.2019 na torze 4×4 Dzikowiec.

Przerwa w tych rajdach sprawiła, że byliśmy spragnieni takiej jazdy a Org stanął jak zawsze na wysokości zadania i po tygodniu chodzenia od rana do wieczora, góra dół rozciągnął 15km taśmy specjalnie dla nas po to, żebyśmy mogli mocno technicznie trialiowo wyżyć się w lesie.

4 syte oesy najpierw jechane dwukrotnie każdy, a po przerwie jednokrotnie tylko pod prąd dały naprawdę każdemu wycisk. Myślę, ze nikt nie powiedział ze było łatwo, ze się nie wyjeździł… każdy zmordowany ale mega zadowolony.

Oczywiście nie obeszło się w tak trudnym terenie bez rolek, na szczęście bez większych strat w ludziach i sprzętach.

Gratulacje za Organizacje dla Seweryna.
Gratulacje dla zabezpieczenia medycznego, sędziów i wszystkich zawodników. Wszyscy godnie walczyli, a łatwo nie było.

 

Waldo Bart

SMOR 2019. Dopiero po tygodniu doszedłem do siebie?. Znałem miejsce- tor w Dzikowcu, choć ostatni raz byłem w 2011. Na SMOR nigdy nie było mi dane dotrzeć. Tym razem się udało i było dokładnie tak jak sobie wyobrażałem: czysta jazda w wymagającym terenie. Do tego niesamowita grupa wariatów. Dziękuję wszystkim.

 

Jarek KingBaśka

Słuchajcie! Budzę się dzisiaj w nocy, cały spocony! Myślę sobie to nocka na OS nr 2, ale nie, to dzień na OS nr 4! Takie właśnie wspomnienia i sny mam po rajdzie SMOR 4×4 Offroad o którym słyszałem, na który zastanawiałem się czy pojechać. Mówili, że to nie Twoja liga…. jak się okazało liga można pomyśleć nie moja, ale postępy i nauka nie idą w las. Jeden z najbardziej wymagających techniki rajdów na jakim byłem, organizacja na najwyższym poziomie, uczestnicy z najwyższej półki!!! Miło mi, że mogłem występować razem z Wami. O rywalizacji nie będę się rozpisywał, wiemy wszyscy o co chodzi. Dla mnie wygrali wszyscy, bo trzeba być twardzielem i mieć odwagę, żeby pokonać te ściany i trawersy! Dziękuje jeszcze raz wszystkim uczestnikom tej imprezy, najważniejsze, że cali wróciliśmy do domów!!! Dziękuje Seweryn, że wreszcie mogłem Ciebie poznać i poczuć co to jest SMOR 4×4 Off Road! Do zobaczenia!

 

Oskar Pieprzak – Quadowy Mistrz Polski

Brawo dla wszystkich zawodników i gratulacje dla tych co na podium. Brawo Seweryn, niech ta impreza dwa razy w roku zagości na stałe w kalendarzu i razem z Dzikowiskiem będzie Igrzyskami ATV w Polsce. Na to czekaliśmy latami – Taśmy, drapy i trial.